Knudniki

Knudniki karmię. Bo inaczej uciekną i nie będą pracować, a ja nie dostanę kasy za ich pracę. W sumie jest to alien trafficking…

No naprawdę, żeby stara baba grała w grę?! Może Majowie i dozorca Popiołek mieli rację: nadchodzi koniec świata.



http://i56.tinypic.com/2n1uckp.gif

Dobrze Kury gdaczą…

Znowu mam doła,

Znów pragnę śmierci,

Wracają stare lęki

I nie mogę w nocy spać.

Ból przemijania,

Choroby, wojny, rozpacz,

Wszystkie ciemne strony życia

Dręczą mnie- ach kurwa mać.

Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś,

Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie.

Może jestem nienormalny,

Za długo byłem w wojsku.

Może w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi?

Przepraszam. Musiałam.

Jak się miewacie?

kawał o jednym takim…

szedł sobie drogą jeden taki (bo tak mu mówili) i spotkał czarodzieja czarodziej ten powiedział – witaj! co wyczarować?

jeden taki odpowiedział – garnek z… eee…

czarodziej powiedział – czaruje garnek z suchymi pierdami na wodzie i kropka!

jeden taki mu powiedział – a może tak z octem? bo za suche są…

a czarodziej na to – nie! powiedziałem i kropka to masz suche!

Wiosenna Moda

Nic na Świecie,

Cię nie gniecie !

Jak to wygodnie,

nosić za duże spodnie.

(Kiedy śpiewasz – grając na flecie,

a niedługo znowu – Pierwszy Kwiecień)

Grzegorz Rymopis

Mam telefon w sieci T-Mobile

bo najbardziej wqrwiającej reklamie jaką w życiu słyszałam „chyba ja jestem jakaś nienormalna” pomyślałam sobie, że poziomem żenady może ją przebić tylko reklama pt. „jak się popieści to się wszystko zmieści’ i jest! Reklama T-Mobile na stacji benzynowej! Jakby czytali mi w myślach!

Muszę czekać do listopada, bo w związku z długą zażyłością dostanę od nich telefon za złotówkę.

I następnego dnia rozwiązuję umowę.

Re: Baloo, drogi przyjacielu

O zadnym alibi nie moze byc mowy. To, co zrobil Prezes Baloo jest niewybaczalne, niezapominalne i nie_do_odrobienia! My, szanowny Prezesie Baloo, jeszcze o tym pogadamy i niestety Walne Posiedzenie da Prezesowi nagane jak sie patrzy. Na pismie! A co! Mogl Prezes naganiac nam to i my mozemy naganiac Prezesowi!

Iiii jasne ,ze do widzenia. Bo my sie jeszcze zobaczymy. Kiedys, gdzies…



co za czasy, co za ludzie;-)

Chore Wyniki

Przecież i w Polsce te cholerne wyniki,

mogą „chodzić” za chorym- od Kliniki do Kliniki.

W ogóle internet za mało jest wykorzystany.

I dlatego Polska to ciągle nie są – Drugie Stany.

Grzegorz Rymopis

Re: Fajne nazwy przystanków autobusowych/tramwajo

Od 1 września znikną z mapy Krakowa takie kultowe nazwy przystanków, jak „Hejnał”, „Fabryka Drożdży”, „Ogródki Działkowe”, „Parowozownia”, „Pralnia” czy „Studnia Miejska”. Za to mają pojawić się takie, jak np.: „Niebieska Autostrada”, „Słona Woda”, „Suche Stawy” czy „Węgrzynowice Dół”.

Re: Yem wafle ryżowe

Znam kogoś, kto chciałby pisać lokalne dyktando, ale nie robi tego z powodu wykształcenia oraz wykonywanego zawodu. Tok myślenia: jeśli narobię dużo błędów, to nic, ale jeśli zrobię mało, zajmę II lub III miejsce, upublicznią nazwisko, to uczniowie powiedzą: O, to pani robi błędy?;))) Nie piszę tu o sobie.

Dzidziu -wafelek Twoim przyjacielem. Wafelek za wszystkich, wszyscy za wafelek!

do łez

komentator pięcioboju nowoczesnego, który rzekł coś w podobie:

Chińczyk[przyp. mój] „biegnie jak ranny zwierz, za którym goni sfora psów, jednoosobowa jest to sfora” (chodziło o Czecha, który wygrał[przyp. mój]).

ja się pytam, co oni biorą przed wejściem na antenę? 😀



………….. fusy precz!

http://s2.rimg.info/ab24ba036a4d9ead229e5139c22320c7.gif

Re: Pierwszy raz.

Kilka lat temu, gdy po raz pierwszy byłam w Londynie zrobiłam taką siarę, że jeszcze mi wstyd. Na lotnisku sobie poradziłam, autobus z lotniska na Victorię znalazłam, do centrum dojechałam ale tu zaczęły się schody. Musiałam bowiem nabyć bilet na komunikację miejską. Za żadne skarby nie chciałam korzystać z automatu bo bałam się, że stracę tych kilka przywiezionych funtów. Uprzednio poinstruowana wiedziałam, że można kupić w kasie, znalazłam więc kasę i władowałam się do okienka nie patrząc, że kilka metrów dalej grzecznie stoi kolejka do tej kasy. Po prostu wlazłam jak krowa w szkodę. Bilet mi sprzedano bez słowa protestu i właśnie dlatego jeszcze bardziej mi głupio.

Ale to jeszcze nie koniec. Przypominam, że wtedy byłam w Londynie po raz pierwszy i przyjechałam z małego prowincjonalnego miasta. Nabywszy więc bilet udałam się do metra. Wtedy też doszczętnie zakorkowałam jedną z dwóch bramek wejścia. Uparcie pchałam bilet nie w tę dziurkę co trzeba i on nie chciał wleźć. Nie mógł wleźć bo nie w tę dziurkę przecież! A musicie wiedzieć, że oni w tym Londku strasznie się spieszą wszyscy więc momentalnie za mną ustawiła się długa kolejka a ja, wieśniara, męczyłam się z tą bramką. Wreszcie jakaś dobra dusza miłosiernie mi pomogła mogłam więc stresować się już z innego powodu, nie biletowego. Jak mianowicie znaleźć właściwą linię, kierunek i korytarz w tym metrze. Uspokoję Was, jakoś dojechałam. Jakim cudem, nie mam pojęcia, ale dojechałam. Ale mam traumę z tymi biletami więc korzystam wyłącznie z „ojsterki” czyli biletu okresowego, który bramkę otwiera pipnięciem, wystarczy dotknąć.

Znudzonych rozbawią Limeryki: (też polityczne)

Szukaj:

Forum – Prywatne – Humor – Limeryki

Oto przykład:

Krzykliwa posłanka z Pułtuska

Krytyką polityków muska

A za to premiera

Na dwoje rozdziera

Dlatego dziś mamy pół Tuska

DODAJ SWÓJ!

Re: pewien aktor wciskający kredyt na wakacje

Gość portalu: ejla napisał(a):

> reklama kredytu na wakacje działa na mnie jak płachta na byka, aktor za udział

> w tej reklamie stracił w moich oczach ostanie 4% ze 100% jakie jeszcze posiadał

>.Wakacje na kredyt -na pewno nie u tego pana..

Niestety rzeczony pan aktor, wielka gwiazda zresztą, strasznie dał dooopy w tej reklamie, namawia do tego kredytu w sposób wyjątkowo odpychający, z taką desperacją w głosie, jakby reklamodawca miała mu zapłacić dopiero po tym jak ileś tam zachęconych osób reklamowany kredyt weźmie. Słabe.

Re: Jestę zboczona

milo ze sie zgadzamy co do wlosci 😀

(przyznam sie po cichu, ze ja nawet randkowalam w 'moim’ za mlodu ;))



Don’t look too far

Dobry żart

Dobry żart to taki który wprawia w dobre samopoczucie drugą osobę a nie że ktoś powie a za minutę zapominamy o nim

a ty jak uważasz ?